Klient kupił w komisie siedmioletnie auto z automatyczną skrzynią biegów. Po miesiącu jazdy skrzynia zaczęła szarpać przy zmianie biegów, a warsztat ocenił, że naprawa będzie kosztować ponad 14 tysięcy złotych. Komis odpowiedział, że auto było sprawne w dniu sprzedaży.
W skrócie
-
Problem: awaria skrzyni biegów miesiąc po zakupie auta w komisie.
-
Działanie: opinia rzeczoznawcy i wezwanie komisu do obniżenia ceny.
-
Wynik: ugoda bez sądu, zwrot kosztów naprawy w ciągu 5 tygodni.
Co ustaliliśmy
Zleciłem opinię rzeczoznawcy, który sprawdził skrzynię i historię serwisową. Okazało się, że objawy zużycia były widoczne już wcześniej, a poprzedni właściciel zgłaszał podobną usterkę w autoryzowanym serwisie. Wada istniała więc w chwili sprzedaży, a za taką wadę odpowiada sprzedawca.
Jak prowadziłem sprawę
- zebrałem dokumenty zakupu, faktury z warsztatu i historię serwisową auta,
- zleciłem niezależną opinię rzeczoznawcy samochodowego,
- wysłałem komisowi wezwanie z żądaniem obniżenia ceny o koszt naprawy,
- przedstawiłem projekt ugody z terminem zapłaty.
Ważne
Sprzedawca odpowiada za wadę, która istniała w chwili sprzedaży, nawet jeśli ujawniła się później. Kluczowe są dowody, dlatego warto od razu zachować dokumenty i nie naprawiać auta przed oględzinami.
Wynik
Komis przyjął argumenty z opinii i zgodził się na ugodę. Klient odzyskał pełny koszt naprawy skrzyni w ciągu pięciu tygodni od pierwszego kontaktu, bez wchodzenia na drogę sądową.
Autor
Karol Borkowski, radca prawny
Członek Krajowej Izby Radców Prawnych i mediator sądowy. Specjalizuje się w prawie motoryzacyjnym, prowadzi sprawy klientów z całej Polski.
Więcej o mnie